merytoryka

O powstawaniu pomysłu reklamowego wg pięciu punktów J.W. Younga. Punkt nr 1.

piątek, listopad 21st, 2008 | agencja interaktywna, kreacja, podstawy know-how | Brak komentarzy

1.Zdobądź tyle informacji, ile tylko się da. Czytaj, zaznaczaj interesujące fragmenty, zadawaj pytania, odwiedź fabrykę.

Źródło: „Hey Whipple, Squeeze This: A Guide to Creating Great Ads”, Luke Sullivan

Za każdym razem podczas wymyślania reklamy zaczynam od zbierania materiałów. Jeśli pracuje się z genialnym accountem to wszystkie informacje dostajemy od niego w postaci briefu. Często trzeba jednak samemu pogrzebać w poszukiwaniu potrzebnych faktów i danych, które zapełnią pustkę w głowie. Bo to taka robota, że raz pisze się hasło reklamujące antydepresanty, a raz papierosy, a jeszcze innym razem kaszki mleczne dla niemowląt. A jeśli człowiek nie pali papierosów, nie wie co to jest depresja, a z dzieckiem miał tyle do czynienia, że sam kiedyś nim był, to potrzebuje wielu informacji i wszelkiej pomocy.

Można też wypalić paczkę fajek, wczuć się w emo klimaty i zacząć się rozmnażać. Ale to może przynieść rychłą zgubę…

Na serio. Solidnie przygotowane tło merytoryczne to podstawa dobrego pomysłu na reklamę. Zdarza się, że zapala się lampka i mamy przeświadczenie, że nasz pomysł to objawienie wielkiego geniuszu i już Kreatura puka do drzwi. Ale w praktyce pomysł powstaje na pożywce z informacji o kliencie, produkcie, konsumencie i konkurencyjnej marce.

To wszystko plus stworzenie dobrej strategii pomoże nam osiągnąć sukces. Jest to żmudna praca.

Wiadomo, że może się zdarzyć niewdzięczny temat do reklamowania. Zawsze trzeba zadawać pytania, jeśli ma się jakieś wątpliwości. Nawet głupie pytania… Bo w końcu zawsze może się okazać, że z pozoru głupie pytanie doprowadzi nas do rozwiązania i pomoże zapełnić czystą kartkę papieru.

Reasumując. Kiedy otrzymamy zadanie wymyślenia reklamy czekoladek, wtedy dowiadujemy się wszystkiego związanego z tematem, czyli co to za czekoladki, jak smakują (to jest łatwe, bardzo lubię czekoladę), skąd pochodzą ziarna kakaowca z którego są robione i jak wygląda cały proces technologiczny produkcji tych czekoladek (wizyta w fabryce i czekoladowa kąpiel… ech, marzenia. Takie zadania mogłabym dostawać raz w miesiącu. Ale marnie by się to skończyło dla mojej figury. Widać głodnemu chleb na myśli. Ciągle o tej czekoladzie…

W następnym odcinku zajmę się kolejnym punktem opisującym powstawanie pomysłu reklamowego, czyli:

Siądź i zmierz się z problemem.

Do napisania.

Tags: , , , , ,