kto to jest copywriter

Wstęp. Jak powstaje pomysł reklamowy?

wtorek, listopad 18th, 2008 | agencja interaktywna, podstawy know-how | Brak komentarzy

Przemysł reklamowy dla niektórych jest nadal otoczony aurą tajemniczości. W agencjach reklamowych pracują ludzie, którzy wyglądają dziwnie, mówią dziwne i niezrozumiałe rzeczy i oczekują za to dziwnych (czyt. dużych) pieniędzy.

Oczywiście to stereotyp, bo rozglądam się dookoła i nie widzę nikogo dziwnego (gwoli ścisłości, jestem w pracy). Może czasami język, którego używają ludzie reklamy, jest dla niektórych niezrozumiały. Ale tak jest z innymi branżami. Moja ciocia jest profesorem chemii na UJ - ocie. Podczas spotkań rodzinnych czasami ciocia opowiada coś o projektach badawczych, którymi kieruje, a ja nic z tego nie rozumiem.

Ale wracając do tematu.
Aspektów pracy w reklamie jest wiele. Kiedy zaczynałam swój romans życia z tą branżą, koleżanki często zadawały mi pytanie „A jak ty to robisz, że wymyślasz TE REKLAMY?” A ja naiwnie odpowiadałam: „Myślę, myślę, aż coś wymyślę”. I wydawało mi się, że to wszystko wyjaśnia. A w końcu nie jest to takie proste. Tworzenie reklamy to skomplikowany proces. Chociaż z boku wygląda to idiotycznie – siedzi baba przed komputerem i gapi się w monitor. Czyta Pudelka albo jakiś inny serwis z równie ambitną treścią.

No dobrze, jak to w końcu jest, jak powstaje pomysł reklamowy? - od tego jeszcze daleko do reklamy, ale o tym później.

Nie mam własnego opatentowanego sposobu jak wymyślić to COŚ. Opieram się na starych, dobrych i ciągle aktualnych 5 zasadach stworzonych przez Jamesa Webba Younga.

  1. Zdobądź tyle informacji, ile tylko się da. Czytaj, zaznaczaj interesujące fragmenty, zadawaj pytania, odwiedź fabrykę.
  2. Siądź i zmierz się z problemem.
  3. Daj sobie spokój i zajmij się czymś innym.
  4. Eureka!
  5. Zastanów się, jak wykorzystać swój pomysł.

Źródło: „Hey Whipple, Squeeze This: A Guide to Creating Great Ads”, Luke Sullivan

Dzięki Bogu, na polskim rynku księgarskim jest „trochę” książek dotyczących reklamy. Dlatego jestem taka mądra :). O tych zasadach wyczytałam u Luke’a Sullivana i staram się je stosować w pracy. Co oczywiście wcale nie jest takie proste – jak się okaże później.

W następnym wpisie zajmę się punktem nr 1 - czyli zdobywaniem informacji. I napiszę coś o tej fabryce…
Zaraz, zaraz, jaka fabryka? Chyba czekoladek, ale jeszcze nie wiem dokładnie.

Do napisania…

Tags: , , , ,